
Dom handlowy Miinch (wiek XVII) był dużym międzynarodowym przedsiębiorstwem zajmującym się importem i eksportem towarów; przez swych agentów w Amsterdamie sprowadzał on z Kadyksu i z Wysp Kanaryjskich wina południowe, z wysp Indii Zachodnich indygo i drew no barwnikowe, miał także udziały w przedsiębiorstwie na holenderskiej wyspie Curacao. Jednocześnie jednak był to dom bankowy utrzymujący kontakty z wszystkimi europejskimi giełdami, z Londynem, Wrocławiem, Augsburgiem, Bazyleją, Genewą, Genuą, szczególnie jednak z Wenecją. Znana frankfurcka rodzina kupiecka Neufville (pochodzenia belgijskiego) zrobiła majątek na handlu belgijskimi tkaninami wełnianymi, jedwabnymi i biżuterią oraz na operacjach pieniężnych; firma ta zajmowała się także spedycją i brała towary w komis, przekształcając się stopniowo w dom bankowy. Również Stadeł, założyciel instytutu sztuki swego imienia, uprawiał początkowo obok transakcji pożyczkowo-wekslowych również ożywiony handel towarami, np. kawą z San Domingo i z Jawy, herbatą z Songlo, pieprzem, cynamonem, goździkami, marzanną, galusem, indygo, koszenilą, kamieniem winnym, bielą ołowianą, witriolem, a także metalami, które sprzedawał przeważnie jako przedstawiciel Królewskiego Hanowerskiego Towarzystwa Górniczego w Goslar, następnie ołowiem, miedzią, kryształami itp., cyną angielską, saletrą i woskiem, podejmował się też dostaw, przypuszczalnie dla armii francuskiej. Stopniowo jednak zarzucał handel towarami. W końcu 1784 jego konto towarowe wykazywało ok. 22 000 florenów, w r. 1800 już tylko 624 floreny. Stał się wyłącznie bankierem. Również i inne frankfurckie domy handlowe, które zaczęły od handlu towarami i od operacji pieniężnych, porzucały potem handel, by się poświęcić wyłącznie operacjom finansowym. Niektóre firmy natomiast długo jeszcze obok operacji bankowych zajmowały się spedycją i handlem towarami, branymi w komis lub też na własny rachunek (handel płótnem i bawełną, wełną, suknem, jedwabiem, korzeniami, barwnikami i metalami oraz udział w przedsięwzięciach górniczych; często też uprawiano równocześnie kilka rodzajów handlu). Nawet znany szeroko frankfurcki dom bankowy braci Bethmann, który w r. 1793 posiadał chyba największy majątek z wszystkich domów handlowych tych czasów — 5,2 mln florenów — nie stanowił wyjątku. Firma rozpoczęła od handlu korzeniami i barwnikami, potem zaś obok czysto finansowych manipulacji wekslowych i kredytowych uprawiała wszelkiego rodzaju transakcje towarowe zarówno na cudzy, jak i na własny rachunek. Wreszcie Meyer Amschel Rothschild, ojciec rodu Rothschildów i założyciel firmy, rozpoczął ok. r. 1760 działalność jako handlarz monetami i medalami; do końca XVIII w. handlował odzieżą, angielskimi wyrobami włókienniczymi i winem, dostarczał płodów rolnych dla armii, udzielał pożyczek szlachcie za wysoki procent i dyskontował weksle. Jego trzeci syn, Natan, osiedlił się w Manchesterze i tam zajął się eksportem manufakturowych wyrobów włókienniczych nie tylko jako kupiec, lecz zarazem jako nakładca. Dopiero na przełomie XVIII i XIX w. zaczynają przeważać w ich działalności operacje bankowe, zwłaszcza pożyczkowe.
W Lipsku również regułą było łączenie operacji bankowych (wekslowych) z handlem towarami (a często także ze spedycją i komisem). Czyniły to takie osiemnastowieczne domy handlowe, jak Hohmann, Richter, Winckler, Curtius & Clodius, Schnurbein, Ernest Kiistner, Johann Kustner, Treitschke i in. Cztery największe banki podejmowały się komisu i spedycji, dom bankowy Dumont handlował poza tym en gros krajową blachą, a Antoni Melly oprócz udziału w tym banku posiadał własne przedsiębiorstwo handlu złotymi zegarkami i galanterią.
Obie funkcje poboczne handlu — komis i spedycja — przekształciły się stopniowo w samodzielne gałęzie działalności handlowej.